Twój pierwszy samochód.

Cześć. Rozpoczynam dyskusje o tym jaki był wasz pierwszy samochód. Powiedzcie jak na niego nazbieraliście. Czy może dostaliście go od rodziców. A więc zaczynamy. Moim pierwszym autkiem był nowiutki fiat126p. Kupiłem go za moje pieniądze zarobione na budowie :).

Komentarz

  • cześć, moim pierwszym samochodem był poczciwy fiat "sejczento" silnik 1,2 i można było szaleć :P na cale szczęście nie musiałem na niego pracować gdyż dostałem od babci, bardzo dobry samochód nie miałem z nim żadnych problemow dobrze go wspominam :D
  • Czasy kiedy dostawało się auto minęły;) były to lata 80,90. Dziś wiele osób bierze..kredyt....lub wyjeżdża zagranicę do pracy. Pracuje rok, dwa - zależy ile mu płacą, w jakim kraju jest i co wykonuje. Jedni pracują na auto inni na mieszkanie. Cena 120 tys i tu, i tu jest podobna.
    Ja zgodnie z postem, jeszcze się nie dorobiłam;)
  • Pierwszy to Citroen ZX, nie był jednak nowy - co prawda rodzice kupili go jako nowego, ale ja dostałam go wtedy, gdy oni kupowali sobie coś lepszego. Służył długo, jak na swój stan, aż okazało się, że ciągłe naprawianie przekroczy jego wartość... I trzeba było pożegnać samochodzik :(
  • Moim pierwszym samochodem był Ford sierra 2,3 dizel dość poczciwy samochód służył dość długo ,jak na rok 1985 dość ładowny i raczej nie psuł się ale problem miały wtedy skrzynie biegów co niestety ale padały w tych silnikach ,ale autko służyło mi dość długo .
  • Mój pierwszy samochód to Rover 218SD. Samochód wcześniej należał do moich rodziców. Korzystali z niego 9 lat i przejechali ponad 200tys km, zmieniali na nowszy. Wybierali co chwilę kolejny, droższy aż się zorientowali, przy zakupie że brakuje im jakieś 2-3 tys. Pożyczyłem im a w efekcie w rozliczeniu dostałem roverek. Jeździłem nim ok 2 lat, miał przejechane ponad 300tys i zaczynało się dokładanie. Niestety nie tylko do mechaniki ale blaszka też już zachodziła lekko rdzą. Pewnego dnia przy powrocie do domu zaczęło się lać z silnika, zatrzymał się 600m od domu. Podjęliśmy decyzje, że trzeba go zezłomować.
    Jak go zabierali mama miała łzy w oczach :)
    Chwilę później kupiłem pierwszy samochód na który z 100% sam zarobiłem, sam wybrałem i był na prawdę mój.
Sign In or Register to comment.